Warto zrobić papiery na radiostację lotniczą

Zdzisław
Posty: 49
Rejestracja: wt lip 25, 2017 9:14 am

Warto zrobić papiery na radiostację lotniczą

Post autor: Zdzisław » pn wrz 14, 2020 10:00 am

Latałem w sobotę na radiu, ok. 17,30 częstotliwość 123,450, po 10 min musiałem ściszyć ponieważ nie szło słuchać rozmów, a dokładnie rozmowy między dwoma samolotami ultra, radio zajęte na bzdety było non stop ,,ominiemy tę chmurkę? a z lewej czy prawej strony?, ble ble ble i tak w kółko,, załączyłem przed lądowaniem na trawniku Rogóźno, dalej nawijali, wywołałem Rogóźno, to się jeden z nich wtrącił do rozmowy ze mną, puściłem mu parę uwag, powiedział do swojego ,,rozmówcy,,: przejdźmy na nasz kanał, Panowie, warto poczytać, co, gdzie i kiedy, przy obsłudze radiostacji lotniczej, latają jeszcze inni.

Awatar użytkownika
Ryszard Lewandowski
Site Admin
Posty: 379
Rejestracja: czw lip 20, 2017 7:27 am
Lokalizacja: Warszawa, EPNC
Kontakt:

Re: Warto zrobić papiery na radiostację lotniczą

Post autor: Ryszard Lewandowski » pn wrz 14, 2020 12:04 pm

No w tym temacie można książkę napisać. Niestety nie każdy z pilotów ma świadomość, że lecąc np. np 500 metrach jego nadawanie może być słyszane w odległości 100-150km - i to nie jest nic nadzwyczajnego... W gęstych lotniczo rejonach gdzie obowiązuje jedynie częstotliwość 123.45 jest mocno nieciekawie. Np. latając po Mazurach czasami można wymięknąć :)

Niestety nawet na FISie czasami jest sporo dziwnych pogadanek. Dialog jaki usłyszałem w ostatnią sobotę - po wymianie informacji jednego z pilotów z FIS (odtwarzam z pamięci). Podkreślam to był dialog na częstotliwości FIS:

- Pawełku - to ty?
- No - ja - cześć Mareczku.
- Oj cześć, no fajnie - gdzie lecisz?
- A nic tak sobie, widokowo.
- A no to super, to dawaj za nami, lecimy sobie [TU NAZWA LOTNISKA]
- No to już lecę za tobą. Będziesz jutro rano na kwadracie?
- No nie wiem jeszcze.
[...]


* Imiona zostały zmienione :)

A w międzyczasie do FISu próbował się dowołać... Ratownik.
Ryszard Lewandowski
SP-MIAU
Jazz, R912, Stratus-P17

grzesiek_ts
Posty: 10
Rejestracja: pt sty 24, 2020 10:56 pm

Re: Warto zrobić papiery na radiostację lotniczą

Post autor: grzesiek_ts » pn wrz 21, 2020 12:20 pm

Koledzy.

Tak na serio - ilu latających w przestrzeni G motolotniarzy, para i motoparalotniarzy posiada radio? Z moich zaledwie kilkuletnich obserwacji wynika, że 2 na 10. Teraz dalej. Ilu z tych posiadających radio używa go czynnie, a ilu tylko na odsłuch? Wg mnie 5 na 10. Idąc jeszcze dalej: ilu z tych udzielających się w przestrzeni posiada licencję radiooperatora? Garstka, nie procent a promil :roll:

Gdy zaczynałem latać, na początku bez radia - to dzwoniłem wcześniej do FIS z zamiarami: startu, przelotu, lądowania, z określoną wysokością i czasem. Gdy doposażyłem się w radio, zacząłem słuchać innych. Wówczas człowiek zdaje sobie sprawę, że mimo ogromnych przestrzeni nie jest sam w powietrzu. Później zacząłem się odzywać, na początku dość prostolinijnie, następnie ucząc się od innych bardziej profesjonalnie. Dziś nie wyobrażam sobie lotu bez radia! Ale nadal jestem w tym procencie motolotniarzy jednocześnie mówiących i słuchających (wniosek z obserwacji). Pytanie, jak to można zmienić oraz czy, jak i gdzie można przejść kurs/szkolenie radiowe przygotowujące do egzaminu ULC? Jest jakaś ogólnodostępna lista miejsc, OSL czy samych szkoleniowców w tej materii?

Wygrzebałem z Google poniższe, niektóre już sprzed kilku lat, jest tego mało. Może macie świeższe podpowiedzi? ;)
Pozdrawiam.

http://lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogolne ... laika.html
http://www.investmazury.pl/informacje-o ... iczej.html
https://dron.edu.pl/product/radiooperat ... -lotniczej
http://www.akademia-uav.pl/szkolenie-l-2/
http://www.rc-lipol.pl/pl/szkolenia/szk ... rator_uke/

Piotr Płachta
Posty: 4
Rejestracja: śr mar 20, 2019 8:49 pm

Re: Warto zrobić papiery na radiostację lotniczą

Post autor: Piotr Płachta » pn wrz 21, 2020 1:12 pm

Warto a nawet trzeba jeśli się chce radia używać legalnie.
Jak się nie ma to można po wylądowaniu spotkać bardzo miłego Pana z ULC ( nie ma tu sarkazmu, naprawdę to miły człowiek) który zweryfikuje nasze posiadane dokumenty i da jakiś czas na uzupełnienie braków :P :P :P :P
Ze strony UKE jesteśmy bez takich stosownych zezwoleń po prostu piratami.
SP-MRCN

Awatar użytkownika
Ryszard Lewandowski
Site Admin
Posty: 379
Rejestracja: czw lip 20, 2017 7:27 am
Lokalizacja: Warszawa, EPNC
Kontakt:

Re: Warto zrobić papiery na radiostację lotniczą

Post autor: Ryszard Lewandowski » pn wrz 21, 2020 4:30 pm

grzesiek_ts pisze:
pn wrz 21, 2020 12:20 pm
Tak na serio - ilu latających w przestrzeni G motolotniarzy, para i motoparalotniarzy posiada radio? Z moich zaledwie kilkuletnich obserwacji wynika, że 2 na 10. [...]
Grzegorz - na pewno za mało ale nie ukrywam, że mam nieco odmienne wrażenie. Bezpośrednio u nas na lotnisku i na pewno w najbliższej okolicy 100% motolotniarzy lata z radiem. Sporo latam po Polsce, czasami w rajdach i obecność radia na pokładzie jest już bardzo popularna. Oczywiście jest sporo pilotów nie operujących radiem, bo... nie jest im zwyczajnie potrzebne. Latają wokół swojego lotniska, stref w pobliżu brak - trudno od nich wymagać takiego nadmiarowego wysiłku.

Z drugiej strony każdy pilot, który lata gdzieś tam dalej - bez radia - to nie wchodzi w grę. Jest to po prostu niebezpieczne. Co do samych szkoleń... to nie jestem pewien jak to jest teraz ale ja zdawałem egzamin jeszcze w UKE i szedłem na egzamin po szkoleniu na ŚK. Nie przechodziłem żadnego innego kursu, szkolenia itd. Po prostu - wniosek do UKE (jak rozumiem teraz do ULC) i na egzamin. Jestem krótkofalowcem, zawodowo pracuję od zawsze w radio i telekomunikacji więc egzamin był dla mnie na prawdę prosty. Niestety zakres egzaminu - jak to u nas bywa - nie ma nic wspólnego z praktyczną wiedzą, która potem jest potrzebna. Do tej pory pamiętam pytanie dotyczące tego czym jest heterodyna. Akurat to doskonale wiem ze studiów i pracy ale za Chiny Ludowe nie rozumiem - na co to pilotowi...

Podsumowując - zachęcam do egzaminu, żeby - jak to napisał Piotr - miły Pan z ULC - nie marnował swojego bloczka z druczkami. Ale jeszcze bardziej zachęcam do trenowania, czytania i używania radia w komunikacji. FISowcy - to wspaniali ludzie, którzy pomogą, doradzą, podpowiedzą, a na pewno nie skrytykują za nietypową, przydługą czy niekompletną komunikację. Setki, co najmniej setki razy słyszę taką komunikację na FIS i zawsze - absolutnie zawsze słyszę też pomoc i zrozumienie ze strony FIS. Wiele lat temu słyszałem to samo w komunikacji FIS ze mną.
Ryszard Lewandowski
SP-MIAU
Jazz, R912, Stratus-P17

ODPOWIEDZ